Flanela zamiast cekinów

peszek.jpg

Uwielbiam jubileuszowe imprezy Architektury-murator. To nie tylko okazja do świętowania kolejnego pięciolecia miesięcznika, ale też podsumowanie, co wydarzyło się w międzyczasie w polskiej architekturze (a dzieje się coraz więcej i coraz lepiej). A poza tym spotkanie z ulubioną redakcją, znajomymi z całego kraju, gwiazdami i gwiazdeczkami polskiej architektury, plotki, wygłupy na ściance i doskonała zabawa. I oczywiście duże ilości wina!

Podczas wakacyjnych „Starych na plaży” dowiedziałam się, że impreza odbędzie się w listopadzie. Wybrałam od razu kieckę oraz szpilki i zaczęłam z niecierpliwością odliczać czas. A tu nagle ciach, nawalił kręgosłup, SOR, badania, szpital, operacja, zwolnienie do końca roku i długa lista zakazów i nakazów. Nie było już najmniejszej szansy, żebym pojawiła się w Warszawie, a szpilkach w ogóle mogę zapomnieć przez kolejne pół roku. Wiem, że zdrowie jest najważniejsze, ale i tak mi smutno, bo na następną imprezę trzeba czekać całe pięć lat… Dlatego dziś wieczorem, zamiast założyć cekinową sukienkę, skończę we flanelowej piżamie, otworzę butelkę prosecco i będę myślami w Prudentialu. Bawcie się wspaniale!!!

[Fot. Monika Arczyńska]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: