A co z wysokimi?

dostepnosc

Wielu architektom projektowanie uniwersalne kojarzy się przede wszystkim z osobami niepełnosprawnymi. A chodzi w nim przecież przede wszystkim o to, aby podczas projektowania myśleć o potrzebach i ograniczeniach różnych użytkowników, nie tylko poruszających się na wózkach czy niewidomych. Różnych, czyli m.in. niskich lub wysokich. Obawiam się jednak, że o tej ostatniej kategorii myśli się nie za dużo. Tak mnie naszło przy ostatnich projektach, kiedy przeglądając wytyczne dotyczące obniżonych włączników, umywalek i blatów zdałam sobie sprawę, jak często musiałabym się do nich schylać.

Nie wyobrażam sobie nawet, jak w niektórych miejscach musi być ciężko mojemu dwumetrowemu koledze. Przy bankomacie musi pewnie schylać się w pół, na żadnej ławce nie jest mu wygodnie i pewnie wzdycha z ulgą na widok spłuczki z fotokomórką. Na szczęście wysocy ludzie mają proporcjonalnie dłuższe ręce, więc przynajmniej do obniżonych kontaktów i papieru toaletowego jest nam trochę łatwiej dosięgnąć. Kiedyś zmagałam się z rwą kulszową (tak to jest, jak się za dużo pływa nie umiejąc pływać poprawnie) i pamiętam, że schylanie się to był najgorszy koszmar. W połączeniu z nie najlepszym wzrokiem, kiedy trzeba prawie szorować nosem po wyświetlaczach, żeby cokolwiek zobaczyć, robiło się naprawdę niewesoło. Pewnie niektórym niskim osobom łatwiej byłoby podskoczyć do standardowego poziomu. A ponieważ  ludzie są coraż wyżsi, problem będzie też wzrastał. Co robić? Instalować włączniki na dwóch poziomach?

Zdjęcie powyżej to nie fotomontaż. Zdarza mi się wejść do męskiego kibla, bo jestem ciekawa, jak rozwiązywane są pisuary. Rynienka czy oddzielne? Z przegródkami czy bez? To akurat budynek projektu Sizy, gdzie wszystkie ściany i podłogi wyłożone zostały marmurem. A na zdjęciu mój osobisty urbanista – tak wysoki, że musi się pochylać nawet nad umywalką zamontowaną na standardowej wysokości…

[Fot. Monika Arczyńska]

Reklamy

4 thoughts on “A co z wysokimi?

  1. eV pisze:

    Chyba tutaj robi to, że użytkownikami mogą być też małe dzieci, które ledwo sięgają do umywalki. Parę razy widziałam takie podnóżki na których mogą stawać, ale pewnie w większości przypadków pojawia się strach że i to ukradną.

    • sixlettercity pisze:

      Jasna sprawa, trochę sobie żartuję w tym poście;) Ale może faktycznie trzeba by zacząć myśleć o jakichś teleskopowych rączkach-przedłużkach, może zintegrowanych z laską, żeby wysocy seniorzy mogli dosięgnąć do obniżonego wyposażenia.

  2. Bartek pisze:

    Ale tak faktycznie jest też się spotkałem z tym wielokrotnie że wyższa osoba ode mnie a ja mam 188 cm to nie tak mało, wyższa osoba musi się schylać żeby wejść do toalety albo jak zrobili w jednej miejscowości niedaleko mnie tunel pod torowiskiem to tam ja już mam problem żeby nie zahaczyć o lampy a wyższa osoba to już na pewno uderzy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: