Parki i ogrody terapeutyczne

terap

Dostałam niedawno z PWN „Parki i ogrody terapeutyczne” autorstwa Moniki Trojanowskiej. Początkowo wahałam się, czy zająć się tym tematem, bo nie jestem przecież architektem krajobrazu, ale parki, drzewa i trawniki ostatnio mnie prześladują. Projektowo dosłownie utknęłam w „powierzchniach biologicznie czynnych”. Na tzw. desce mam teraz woonerf na Abrahama w Gdyni, gdzie pojawi się w końcu więcej zieleni. Książka traktuje również o sensorycznym odbieraniu zieleni, które ma wiele wspólnego berlińskim Ogrodem Botanicznym. Z Heneghan Peng właśnie projektujemy tam pawilon wejściowy i bistro, a w Tast- und Duftgarten, czyli ogrodzie dotyku i zapachu… toalety. Ze studentami zajmujemy się przestrzeniami publicznymi na Witominie – jednej z najbardzej zielonych dzielnic Gdyni, położonej w lesie. Z kolei z uwagi na ciągły nadmiar pracy eksploatuję ostatnio intensywnie okoliczną zieleń w celach terapeutycznych i antystresowych. Nie tyle na łonie przyrody, bo trudno tam gapić się w monitor komputera, co patrząc przez okno i wdychając zapach kwitnących pod moją kamienicą bzów.

Ale miało być o książce, a nie o moich parkowych doświadczeniach. Nie traktowałabym tej książki jako opracowania naukowego, lecz bardziej jako podręcznik i katalog dobrych parkowych praktyk, zilustrowany wieloma przykładami, głównie polskimi i francuskimi. Autorka przedstawia zestawienie cech, nazwanych przez nią atrybutami, które decydują o tym, czy park faktycznie ma działanie terapeutyczne. Bo choć w sumie relaksujący i uspokajający wpływ zieleni wydaje się oczywisty, nie każdy projekt w pełni wykorzystuje jej terapeutyczny potencjał. Cechy zostały usystematyzowane we „wzorcu zestawienia atrybutów parku o właściwościach terapeutycznych” – narzędzia, które podczas projektowania parku warto mieć pod ręką przez cały czas. Od pierwszych idei, które powinny uwzględniać wspomniane atrybuty, po ostateczne sprawdzenie, czy zostały one faktycznie uwzględnione. Wzorca można także  użyć do ewaluacji już w trakcie użytkowania i w książce znajduje się jeden taki przykład. Brakuje mi jednak rozróżnienia na zielone przestrzenie o różnej skali. W silnie zurbanizowanej przestrzeni park kieszonkowy może mieć większe znaczenie terapeutyczne dla spragnionych zieleni mieszkańców niż duży, wielofunkcyjny park wśród zabudowy o niskiej intensywności. Żałuję również, że nie zamieszczono więcej informacji o wyspecjalizowanych ogrodach terapeutycznych, ukierunkowanych na konkretne schorzenia. Przedstawione studia przypadku dają co prawda pojęcie o sposobach wykorzystywania zieleni jako elementu terapii i leczenia, jednak w podziale na kategorie schorzeń, np. wsparcie terapii demencji i Alzheimera, poparzeń czy depresji, pojawiają się tylko odnośniki do zlokalizowanych na całym świecie ogrodów.

Polecam tę książkę przede wszystkim każdemu, kto za temat parków dopiero się zabiera. Żałuję, że nie miałam dostępu do podobnej publikacji, kiedy przymierzałam się do parkowych tematów podczas konkursów. Innowacyjna, oryginalna koncepcja funkcjonalna lub przestrzenna pozwala świetnie „sprzedać” projekt, ale parki rządzą się własnymi prawami i warto te prawa – czy też może atrybuty – poznać i zrozumieć, żeby intuicyjnie stosować je w projektowaniu.

„Parki i ogrody terapeutyczne” można kupić  m.in. w księgarni internetowej PWN, również jako ebook.

[Fot. Paweł Unger]

Reklamy

2 thoughts on “Parki i ogrody terapeutyczne

  1. Bardzo ciekawy wpis 🙂 muszę przeczytać tą książkę

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: