Artykuł sponsorowany

Eames

Żartuję sobie od czasu do czasu, że przydałoby się w końcu zacząć zarabiać na blogu. A jeśli nie zarabiać konkretne pieniądze, to wzorem modowo-mejkapowych blogerek dostawać suweniry od firm poszukujący reklamy. Nie zapomnę podróży autobusem fotel w fotel z szafiarką (do tej pory nie udało mi się jej zidentyfikować), która przez kilka godzin dzielących Gdańsk i Łódź omawiała przez telefon otrzymane tego dnia prezenty: zegarki, kiecki, torebki… Też bym tak chciała! Tym bardziej, że po prawie roku remontów doceniłabym branżowe suweniry w postaci parapetów z konglomeratu czy wolnoopadających desek wc. Ale jak znam życie, pewnie wszystko byłoby w popularnych w Polsce beżach i brązach, a chociaż darowanemu koniowi nie patrzy się w zęby, beżów i brązów we wnętrzach nie znoszę. W zegarkach, kieckach i torebkach zresztą też. Niestety, żadna Vitra nie chce mi sprezentować krzeseł do pracowni, a przydałyby się bardzo. Dla takich EA 108 byłabym gotowa zrobić rozbieraną sesję i to nawet z krzesłami w wersji z siatką.

Coś się jednak ostatnio ruszyło i zaczęłam dostawać m.in. książki do zrecenzowania na blogu. Wkrótce napiszę o dwóch pozycjach. Obiecuję, że zawsze będę uczciwie zaznaczać, czy dany post jest „sponsorowany” czy nie, bo nic nie drażni mnie tak bardzo na cudzych blogach, jak opis np. leniwego poranka z kąpielą w bąbelkach firmy X i śniadaniem z margaryną firmy Y.  Tak jakby blogerki od lat używały produktów X i Y, chociaż dopiero co wprowadzono je na rynek. Ale gdyby Vitra jednak postanowiła zasponsorować mi te krzesła, to będę ich przecież faktycznie używać w pracowni i uczciwie mogłabym rozpoczynać posty od „Siedząc właśnie na EA 108…”.

[Fot. Łukasz Pancewicz]

 

Reklamy

9 thoughts on “Artykuł sponsorowany

  1. Pani Dyrektor pisze:

    A wiesz, że blogerki modowe piszą do firm po konkretne prezenty? Te wnetrzarskie też. Idąc w ich ślady napisałam kiedyś do komfortu (dywany) po 13m2 sztucznej trawy do lounge w moim biurze- powiem Ci ze juz więcej nie napiszę do nikogo.. bo trzeba mieć niezły tupet do tego – przynajmniej w naszej branży.. (ofkors trawę kupiłam sama)
    Ale są też fajne prezenty. Na studiach dostałam po szkoleniu Vitrusa 2 długopisy swarovski wypełniony w kryształkami o wartości 350zl/szt – czyli dają radę,)
    Btw – cóż zrobiłybyśmy z … paletą pustaka ,))

  2. Piotr pisze:

    Bardzo podoba mi się pomysł z tymi recenzjami. Zawsze będzie to dodatkowe urozmaicenie i kolejna lektura do poczytania.

  3. Ja prezentów (niestety 😛 ) nie dostaję, za to jako blogerce łatwiej mi o wzorniki – fug, kafli, podłóg, farb, co bardzo mi się przydaje 😊

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: