Ja też, ja też!

rower

Znajomi masowo publikują w sieci zdjęcia na rowerze, więc postanowiłam, że nie będę gorsza. Za to przyznam się, że na obiad zjadłam karkówkę, więc chociaż pod tym względem prawdziwa ze mnie Polka. Nie wiem, czy zwróciliście uwagę na pozostałą część wypowiedzi pana ministra „Wu Wu”, ale mam pewne wątpliwości, czy mieszkanie w różnych miastach to „normalne życie rodzinne pomiędzy mężczyzną a kobietą”, które tak „porusza większość Polaków”. Muszę o tym poważnie porozmawiać z moim osobistym urbanistą, bo jeszcze nam dowalą jakiś podatek za to rozbicie między Gdańskiem a Łodzią. Trzeba w końcu skądś wytrzasnąć fundusze na spełnienie wyborczych obietnic miłościwie nam panujących.

Zwróciliście przy okazji uwagę, że od dawna nie słychać popularnego niegdyś żartu, że na drogie i duże samochody decydują się panowie, u których występują pewne – nazwijmy to delikatnie – niedobory? Przypuszczam, że gdy samochody były jeszcze niedostępnym finansowo towarem, używano tego żartu z zazdrości, ale teraz brzmiałby lekko anachronicznie. Pasowałby jednak do kanonu niemądrych złośliwości, jakimi obsypują się obecnie dwie Polski.

A panu „Wu Wu” dedykuję tę piosenkę. Dziękuję za tę uroczą dawkę oparów absurdu!

[Fot. Łukasz Pancewicz]

Reklamy

2 thoughts on “Ja też, ja też!

  1. panhirsch pisze:

    Uważaj, takim zdjęciem podobno można teraz podpaść 😆

  2. sixlettercity pisze:

    Takie czasy, że aż człowiekowi lżej na duszy, jak czasem trochę podpadnie;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: