Sześć liter górą!

GDYNIA

Kiedy dwa lata temu pisałam o tym, jak wygodnie mieszka się w nieco nudnawych miastach, miałam również na myśli Trójmiasto. To był dopiero rok po mojej przeprowadzce z Dublina do Gdańska i w ramach dysonansu podecyzyjnego starałam się patrzeć na Trójmiasto przez różowe okulary. Sporo rzeczy mnie tu wkurzało, ale było morze, było sześć liter w nazwie, byli fajni starzy znajomi i fajni nowi studenci, więc różowy kolor wydawał mi się jak najbardziej na miejscu. Po dwóch latach powinien wyblaknąć, ale im dłużej tu mieszkam, tym bardziej mi się tu podoba. Na dodatek odkryłam, że… tu wcale nie jest nudno.

Gdy zwiedza się własne miasto  (albo własne trój-miasto) z kimś, kto nie ma o nim zielonego pojęcia, można spojrzeć na nie z większym dystansem niż na co dzień. W weekend mieliśmy gości: przyjaciółka, która również ma na koncie kilka lat spędzonych w Irlandii, odwiedziła nas wraz ze znajomym z Zielonej Wyspy. To był jego pierwszy raz w Polsce. Kręcił nosem, bo liczył na kraj w ruinie i motoryzacyjne klimaty rodem z Hawany, a tu takie rozczarowanie. Autobusy przyjeżdżały punktualnie, w toaletach wisiał papier toaletowy, a jedyny fiat 126p, na którego trafiliśmy, był przelakierowany na krowomilkowy odcień fioletu, żeby wyglądać jeszcze bardziej słodko.  Na dodatek, jak na życzenie, właśnie opublikowano nową Diagnozę Społeczną i okazało się, że Gdańsk wskoczył z trzeciego na drugie miejsce, a na szczycie po raz kolejny znajduje się Gdynia. Miasta na sześć liter górą! Kiedy siedząc w knajpie na plaży popijaliśmy grzane piwo i opowiadaliśmy naszemu gościowi o tym, jak żyje się w Trójmieście, poczuliśmy, że to pierwszy raz, kiedy nie musimy udawać, że jesteśmy bardziej zachodni od Zachodu albo tłumaczyć, dlaczego nie wszystko działa tak, jak powinno. Tu już jest tak, jak zawsze chcieliśmy, żeby było.

Ale miasto to nie tylko infrastruktura i budynki. Może to mało architektoniczno-miejskie spostrzeżenie, za to kolosalnie wpływające na jakość życia w mieście: ludzie w końcu zaczynają ze sobą rozmawiać. To najbardziej chciałam przenieść z Dublina do Trójmiasta. W ramach eksplorowania nocnego życia Gdańska wpadliśmy z naszym weekendowym Irlandczykiem do WL4 – nowo otwartych pracowni artystycznych, tuż przy budowanym właśnie Muzeum II Wojny Światowej. Gdybym była artystką, chciałabym tam mieć pracownię: świetna lokalizacja, widok na wodę, dużo przestrzeni. I jakoś tak berlińsko, ale mniej hipstersko niż w tych wszystkich wypieszczonych miejscach z wegańskim jedzeniem i jogą, jakie dominują ostatnio w Polsce. Ale co najważniejsze, wszyscy tam ze sobą gadali. Ostatecznie wylądowaliśmy w pracowni niejakiego Cześka, grzejąc się przy jego kozie. Podobnie było tydzień temu na festiwalu Narracje, który odbywał się w Nowym Porcie – zaniedbanej, ale pięknej dzielnicy Gdańska. W lokalu o swojsko brzmiącej nazwie „Perła Bałtyku” zatrzymałyśmy się z przyjaciółką na „Perłę” właśnie i resztę wieczoru spędziłyśmy z poznaną tam ekipą. Było wesoło, zwłaszcza gdy napotkany przy jednej z artystycznych instalacji nowoporcianin grzecznie poprosił o pomoc we włamaniu się do (podobno) własnego mieszkania. Zgubił klucz, biedaczek, a aura taka niesprzyjająca nocowaniu pod gołym niebem… Tu naprawdę nie jest nudno:)

PS Właśnie przeczytałam, że na budynkach Urzędu Miasta w Gdańsku będą łopotać flagi Unii. I jak tu nie lubić miast na sześć liter? 😉

 [fot. Monika Arczyńska]

 

 

Reklamy

3 thoughts on “Sześć liter górą!

  1. Michał Kozłowski pisze:

    Od soboty jestem obywatelem Gdańska i potwierdzam jest super, choć tęsknię za moim poprzednim miastem.

    Z mojej strony dziękuję za bloga.

    Btw. czy jest jakieś jedno miejsce z którego można się dowiedzieć co architektonicznego się dzieje w Trójmieście – jakieś spotkania z architektami, spacery i etc.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: