Architektura plażowa

Mam wrażenie, że cała „branża” wylądowała w ubiegły weekend w Trójmieście. Albo na Open’er, albo na Gdynia Design Days, albo po prostu po to, aby oderwać się od AutoCADa i dzięki bryzie oraz zimnemu piwku na plaży przetrwać te straszne upały. Na „gazeta.pl” pojawił się przewodnik po Trójmieście autorstwa Filipa Springera – jeśli i on wpadł nad morze w ten właśnie weekend, to bardzo go podziwiam. Wędrowanie  przez blokowiska, powojenny modernizm i nowe realizacje w taką pogodę musiało być wyzwaniem nawet dla największych architektonicznych twardzieli.

Na koncertach nie byłam, Design Days to temat dość smutny, chociaż postaram się co nieco o nich napisać, a zwiedzanie Muzeum Emigracji przełożyłam na bliżej nieokreśloną, lecz chłodniejszą przyszłość. Za to na plaży bywałam ostatnio praktycznie codziennie. Ale jako twardzielka prawie równa pod tym względem Filipowi S. rozglądałam się uważnie na prawo i lewo, bo architektury tam całe mnóstwo. I wcale nie mam na myśli kompozycji parawanowo-ręcznikowych ani tymczasowej zabudowy plażowych barów, lecz zamki i rzeźby z piasku. Kiedy spacerowałam tuż przed zachodem słońca, plażowiczów grzębiących w piachu już nie było, więc nie jestem w stanie ocenić autorstwa tych piaskowych form. Zakładam, że większość wykonały dzieci, ale gdzieniegdzie można domyślić się sprawnej ręki rodziców. Oto najbardziej popularne typologie:

1. Nad samym brzegiem, z fosą, do której wpływa i wypływa woda przy każdym ruchu fal. Pełne – puste. Pełne – puste. Trochę jak z tą baryłeczką po miodzie i pękniętym balonikiem, które Kłapouchy dostał na urodziny od Puchatka i Prosiaczka. Pełne – puste…

02

2. Organiczna forma, system obronny, ale proszę zwrócić uwagę na lokalny ornament z mewich piór:

03

3. Po A.A.Milne pora na J.R.R. Tolkiena (czy wszyscy angielscy pisarze mieli takie złożone inicjały?). Oto dwie wieże. Zwieńczenia ponownie z piór:

WP_20150702_19_41_34_Pro

4. Masada jak w mordę strzelił:

04

5. Bardzo geometrycznie, z nawiązaniami do historycznych zamków. Jest fosa, ale sucha. Pewnie mieszał przy tym zamku jakiś podeskcytowany tatuś przy głośnym aplauzie swojej latorośli. Intrygują mnie te regularne formy zaraz za wałem obronnym:

06

6. Blobowo. Zwracam uwagę, że poniższa forma posiada uśmiech, oczy i rzęsy i może trudno ją w pierwszym momencie uznać za architekturę, ale widzę tu duże wpływy Grega Lynna:

07

Mam wrażenie, że można by z tego napisać porządną pracę magisterską. „Rzeźba dziecięca z piasku jako podstawa diagnozy terapeutycznej”. „Archetypowe formy architektoniczne w twórczości plażowej” „Organiczne kontra geometryczne – czynniki determinujące formę spontanicznych działań rzeźbiarskich”. „Gender a systemy obronne: fortyfikacje jako motyw przewodni rzeźb plażowych chłopców i dziewcząt”. „Okrągłe czy kwadratowe – preferencje użytkowników chińskich foremek do piasku”. Ale to wszystko wykracza daleko poza naszą dziedzinę, a ponadto wszystkim zapracowanym architektom przyda się przede wszystkim porządny odpoczynek na plaży. Z odrobiną relaksacyjnego stawiania zamków z piasku oczywiście.

[fot. Monika Arczyńska]

Reklamy

One thought on “Architektura plażowa

  1. Trójmiasto to idealne miejsce na spędzenie szalonego i pełnego atrakcji lata. A rzeźby z piasku potrafią być naprawdę kreatywne xD

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: