Wigilia na budowie

granada

Zaczynam rozumieć, dlaczego w sklepach Boże Narodzenie zaczęło się jeszcze przed Halloween. Początkowo mnie to zdziwiło, bo wszystkie marcepaniki, bombeczki i choineczki komicznie kontrastowały z wampiryczno-krwawymi gadżetami, ale chyba odkryłam sens tej strategii. To nie z myślą o zysku sklepów, ale z troski o nas, klientów!  Czy może być coś bardziej wkurzającego niż zakupy przed samymi świętami? Szukanie prezentów na ostatnią chwilę, karpie, śledzie, makowce – przecież to horror, z którym Halloween nie może się równać.  A przecież można było zacząć już w październiku… Kolejny raz wyjeżdżam na Boże Narodzenie, żeby uniknąć tego całego szaleństwa i po raz kolejny zapominam, że zorganizowanie podróży to też czasochłonne zajęcie. A czasu jest mało, bo pod koniec roku trzeba zawsze zamknąć mnóstwo spraw i jeszcze wpaść do Dublina na biurową imprezę (ale to akurat przyjemność). Ustalanie trasy, noclegi, transport – na szczęście wolę to niż kupowanie prezentów. Przeglądając setną stronę z ofertami hoteli i tak ciągle sobie powtarzam, że przecież mogłam zacząć już w październiku…

Jak już kiedyś pisałam, święta spędzałam dotychczas w różnych miejscach – od Nowego Jorku po Ho Chi Minh. Na wigilię zawsze starałam się zaplanować coś wyjątkowego, co zapamiętam na długo. Najpiękniejsze wspomnienie wiąże się ze zwiedzaniem Alhambry. To był wyjątkowo słoneczny dzień,  na drzewach wisiały owoce, jak na zdjęciu powyżej, wszyscy turyści, których na szczęście było całkiem niewielu, wyglądali na zadowolonych i rozmarzonych. I nie wiem, czy to uroda miejsca, czy magia tego dnia sprawiły, że właśnie Alhambra jako pierwsza przychodzi mi na myśl jako najpiękniejsze miejsce, jakie kiedykolwiek widziałam. Ale bywają również wigilijne wydarzenia, które także będę długo wspominać z uwagi na ich… nietypowość. W Nowym Jorku zaplanowaliśmy spacer po Brooklynie. Zrobiliśmy sobie serię obowiązkowych zdjęć na Moście Brooklińskim (ze wspomnianymi kiedyś Empire State i Chrysler Building w tle), a potem zaczęliśmy ścigać się ze znajomym, który tego dnia miał dwie czy trzy randki, każdą w innej części miasta, żeby dziewczyny się nie spotkały. My też jakoś nie mogliśmy się spotkać, a po kilku godzinach spacerowania byliśmy już tak przemarznięci i głodni, że zaczęliśmy szukać jakiejś przyjemnej kawiarni, żeby się ogrzać, wypić coś ciepłego i poczekać na naszego donżuana. Chociaż spodziewaliśmy się zatrzęsienia tętniących życiem hipsterskich knajp, akurat w tej części miasta nie było otwarte nic oprócz przaśnej hamburgerowni. W tamtą wigilię zamiast karpia i pierogów z kapustą i grzybami skończyło się więc na fast foodzie.

Tym razem również będzie nietypowo, bo w wigilię wyląduję na… budowie. Nie, nie dlatego, że wypadł mi w święta służbowy wyjazd, lecz przypadkiem będę w pobliżu realizowanego właśnie Muzeum Palestyny. Nie planowałam na urlop niczego związanego z pracą, ale ponieważ włożyłam w ten projekt sporo czasu i energii, podskoczę tam w drodze między Jerozolimą a Nablusem, żeby zobaczyć na własne oczy, czy faktycznie wszystko wygląda tak dobrze, jak na zdjęciach. Tak, wiem, w wigilię należałoby raczej odwiedzić Betlejem, ale tam wybierzemy się dopiero po świętach, kiedy tłumy turystów już wyjadą (24 grudnia to podobno i tak tylko umowna data:). Z kolei na Nowy Rok zaplanowaliśmy Tel Aviv i mam w związku z tym pytanie, drodzy czytelnicy. Czy moglibyście mi podpowiedzieć, dokąd warto się wybrać w wymienionych miastach? Rozpisuję właśnie listę architektonicznych must-see i chętnie przyjmę Wasze propozycje. Już niedługo będę więc donosić nie o łódzkim czy gdyńskim modernizmie, ale o Białym Mieście w Tel Avivie. Ale dopiero jak ochłonę po powrocie, bo to podobno bardzo imprezowe miasto!

[fot. Monika Arczyńska]

Reklamy

One thought on “Wigilia na budowie

  1. Tintours pisze:

    My również spędzamy wigilię na budowie, już od dwóch lat.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: