Meduza

Meduza_male

Przyznałam się już kiedyś na blogu do nieuleczalnej dewiacji: wszystko kojarzy mi się z architekturą. Między innymi dlatego powstało SIX LETTER CITY, bo muszę od czasu do czasu uzewnętrznić te swoje skojarzenia. Ostatnie było wyjątkowo nieprzyzwoite, bo proszę sobie wyobrazić następującą sytuację: piękna, październikowa niedziela, słońce, prawie dwadzieścia stopni, wszyscy uśmiechnięci. Spaceruję sobie plażą wdychając jod i słuchając wrzasku mew, aż tu nagle, mniej więcej w miejscu, w którym Kasia Tusk najczęściej fotografuje się w swoich mniej formalnych outfitach, zobaczyłam na piasku meduzę. I zamiast zachwycać się jej galaretowatą przezroczystością i gonadami w pięknym odcieniu fioletu, zaczęłam się zastanawiać, dlaczego Medusa Group tak się właśnie nazywa?

Nie znam nikogo z Medusy, żeby podpytać o prawdziwą genezę, więc będę wdzięczna bardziej zorientowanym osobom za wyjaśnienie. Mam jednak kilka teorii:

  1. Biuro powstało w 1997 roku. Dwa lata wcześniej Annie Lennox wydała album pt. „Medusa”. Może tak spodobał się założycielom pracowni, że postanowili tak ją nazwać?
  2. Wszyscy wiedzą jak ubiera się Przemo Łukasik. Ostatnio często wybiera czerń, ale kiedyś było bardziej ekstrawagancko. Najbardziej utkwił mi w pamięci różowy moherowy sweter, w którym poprowadził jeden z wykładów o projektach biura. Być może gdy wraz z Łukaszem Zagałą szukali nazwy dla pracowni, miał na sobie jakieś odjechane ubranie od Versace i kiedy tak kombinowali i kombinowali, ich wzrok padł na logo z Meduzą i krzyknęli „Eureka”?
  3. Panom zależało, aby ich projekty były tak piorunująco fantastyczne, że każdy, kto je zobaczy, stanie nagle z zachwytu i zdziwienia, jakby się zamienił w kamień. Dokładnie tak, jak gdyby spojrzał na mityczną Meduzę.
  4. Ten mit ma wiele wersji, ale według jednej z najpopularniejszych Meduza była piękną dziewczyną, którą Posejdon uwiódł w świątyni Ateny. Musieli tam robić jakieś straszne świństwa, bo Atena za karę zamieniła Meduzę w potwora z wężami zamiast włosów i porażającym wzrokiem. Posejdonowi ten wybryk uszedł płazem, jak to facetowi. Ale może chodziło właśnie o to początkowe piękno bohaterki – architektoniczne venustas? Trochę głupio byłoby jednak nazwać biuro projektowe „Afrodyta”.
  5. A może planowano już na starcie, że pracownia osiągnie międzynarodowy sukces i szukali słowa, które brzmi mniej więcej tak samo po polsku, jak i w innych językach. Być może przejrzeli słownik i padło na „meduzę”, bo „banan” albo „taxi” brzmiały mało intrygująco.

Zgadłam?

[fot. Gosia Niedżwiecka]

Reklamy

10 thoughts on “Meduza

  1. a moze ta jak i Ty projektowaniu oddali swa dusze „ma dusza” ale ze mogloby to zbyt infantylnie brzmiec, zmienili na „medusa”
    Co wygralam?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: