PRZY PRZY PRZY…

IMG_0951

…czyli PRZYjemna PRZYczyna PRZYsypiania. Przysypiania spodziewam się w piątek rano, na pierwszych w tym roku akademickim zajęciach na Politechnice Gdańskiej, ale przyczyna  tego stanu będzie naprawdę przyjemna. Jako współpracownik „Architektury-Murator” zostałam zaproszona na jutrzejszy wernisaż wystawy polskiej architektury współczesnej przygotowanej przez miesięcznik z okazji jego dwudziestych urodzin. Zostaną tam wyeksponowane prezentacje i makiety dwudziestu pięciu obiektów zrealizowanych w Polsce po 1989 roku, wybranych przez redakcję oraz Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Po zakończeniu wystawy modele pozostaną w formie daru w zbiorach Muzeum. To świetny pomysł na podsumowanie działalności miesięcznika oraz na… wykorzystanie wsparcia sponsorów. Po urodzinowym kawiorze, szampanie i prezentach dla uczestników imprezy pozostałyby co prawda miłe wspomnienia, lecz wyłącznie dla wąskiego grona zaproszonych gości. W tym wyjątkowym momencie – nie tylko okrągłej rocznicy istnienia miesięcznika, ale i ćwierćwiecza od przełomowego także dla architektury 1989 roku – warto było postawić na dotarcie do szerszej publiczności oraz zapoczątkowanie kolekcji, jakiej w polskich instytucjach kultury jeszcze nie było. A bankiet i cały powernisażowy schmoozing odbędzie się i tak.

Dziwi mnie tylko wybrany termin, bo organizowanie takiej imprezy w czwartek oznacza, że wielu zaproszonych gości nie dotrze. Szkoda, bo to świetna okazja do spotkania się wszystkich współpracowników, którzy musieliby dojechać do Warszawy z odległych części kraju. W takich momentach warszawocentryczność w polskiej architekturze doprowadza mnie do czarnej rozpaczy. Mnie też nie pozostaje mi nic innego niż zabawa w Kopciuszka i ewakuacja w środku bankietu na autobus, aby następnego dnia rano stawić się na Politechnice.

Szanowni studenci, przepraszam z góry za piątkowe przysypianie na zajęciach. Strzelę sobie mocną kawę, żeby się dobudzić, ale wybaczcie – tej imprezy nie mogę odpuścić!

Reklamy

3 thoughts on “PRZY PRZY PRZY…

  1. warszawa więc tak po prostu po irlandzku robi… zaczyna już imprezowac w czwartek!
    PS. Kiedy będziesz w Dublinie? Kawa irlandzka coraz bardziej stygnie!! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: