Jak Wam się podoba (Teatr Szekspirowski)?

Zdecydowanie nie jestem mistrzynią autopromocji, postanowiłam jednak zgłosić SIX LETTER CITY do konkursu „Blog of Gdansk 2014”. Biorą w nim udział blogi, których tematyka lub prowadzące je osoby są związane z tym miastem. W pewnym momencie otrzymałam od organizatorów prośbę o potwierdzenie, że na pewno mieszkam w Gdańsku. Trochę się nie dziwię, bo jeśli nawet pobieżnie przejrzeli kilka postów, wynika z nich bardzo zagmatwana kombinacja geograficzna. Tak właśnie jest. Mieszkam w Gdańsku, pracuję w Dublinie, projekt mam w w Moskwie, a męża w Łodzi. Tylko ten krnąbrny mąż wyłamuje się spod dominacji miast na sześć liter, dlatego za karę wylądował na końcu zestawienia. Ale wracając do konkursu, głosowanie internautów właśnie się rozpoczęło i będzie mi bardzo miło, jeśli postanowicie oddać głos na SIX LETTER CITY. Można to zrobić TUTAJ.

TOBEORNOTTOBE

Również w ramach autopromocji obiecywałam już dawno klasyczne blogerskie zdjęcie z kubkiem latte i laptopem w jakiejś kawiarni, ale ostatecznie wybór padł na czarną cegłę Teatru Szekspirowskiego – stąd „szekspirowski” tytuł posta. Nie ma przecież bardziej architektonicznego koloru niż czarny. Robiąc selfie wyobrażałam sobie, że zamiast aparatu trzymam w wyciągniętej dłoni czaszkę Yoricka i recytuję monolog Hamleta. Wkrótce go zresztą posłucham w tym właśnie budynku, bo wybieram się na Festiwal Szekspirowski, żeby przetestować, jak nowa gdańska scena sprawdza się „w praniu” (czy też raczej „w graniu”). Tak się złożyło, że oba spektakle, które zobaczę, to właśnie inscenizacje „Hamleta”, więc na drugim będę się pewnie czuła, jakbym oglądała remake pierwszego.

Miałam już okazję zwiedzić Teatr. Następnego dnia po oficjalnym otwarciu po budynku oprowadzał mnie jego projektant, Renato Rizzi. Udało mi się z nim spotkać w związku z tekstem o obiekcie, który przygotowuję dla „Architektury – Murator”. Profesor robi przesympatyczne wrażenie i ma ten specyficzny, pełen energii błysk w oku, który charakteryzuje wielu architektów. Nie dość, że po samym budynku widać, że został zaprojektowany przez Włocha (ach, te dopieszczone detale!), to sam projektant ma bardzo włoski, bezpośredni i kontaktowy sposób bycia. Przyznał się, że zamierza w kolejnym roku ograniczyć działalność projektową, żeby dokończyć… dziesięć rozpoczętych książek. W pewnym momencie zażartował, że z zemsty powinien zrzucić mnie z dachu, kiedy zapytana, czym się zajmuję, przyznałam się, z którym biurem jestem związana. W rozstrzygniętym w 2003 roku konkursie na Wielkie Muzeum Egipskie profesor Rizzi zajął trzecie miejsce, a ja kilka lat później pracowałam u zwycięzców nad tym właśnie projektem. Z dachu mnie ostatecznie mnie nie zrzucono, ale ponarzekaliśmy sobie zgodnie na konkursy i ciężki los architektów. A kiedy tak sobie marudziliśmy,  zaczął się otwierać pokryty miedzianą blachą dach nad widownią. Potwierdzam: cała operacja trwa trzy minuty, jest płynna i cicha. Nie ma więc ryzyka, że deszcz przeszkodzi  w scenie balkonowej czy wspomnianym monologu Hamleta  – wieka dachu można bezszelestnie zamknąć w trakcie spektaklu.  No chyba, że właśnie wystawiana jest „Burza” albo „Sen nocy letniej” i naturalne zjawiska atmosferyczne stanowią element inscenizacji.

01_male

Takiego widoku na szczyty kamieniczek Głównego Miasta nie ma z żadnego innego punktu.

03_male

Trzy minuty i otwarte!

06_male

Z dachu wnętrze teatru wygląda jak makieta architektoniczna.

04_male

Na balkonach nie ma foteli, tylko drewniane podesty.

05_male

A tak jest w wyłożonym drewnem foyer.

No to „Jak Wam się podoba”?

[fot. Monika Arczyńska]

Reklamy

5 thoughts on “Jak Wam się podoba (Teatr Szekspirowski)?

  1. nie wiem, nie znam się, ale i tak niespecjalnie mi się podoba z zewnątrz. pewnie jak odwiedzę wnętrza, będę wiedział więcej. tymczasem dwa głosy, a właściwie jeden głos krytyczny i riposta – dotyczy rzeczy fundamentalnej – widoczności. pewnie można się spierać, czy wierna rekonstrukcja warta była komfortu współczesnego widza, ale każdy i tak sam oceni.:
    zarzut – http://www.gazetaswietojanska.org/index.php?id=2&t=1&page=49852

    riposta – http://teatr.pomorzekultury.pl/gdanski-teatr-szekspirowski-przeprasza/

    • sixlettercity pisze:

      Pytałam Rizziego o kompromisy, na jakie musiał się zdecydować w projekcie z uwagi na elastyczność sceny i widowni. Jego odpowiedź była w sumie taka, jakiej się spodziewałam – nie każda konfiguracja zapewni wszystkim widzom idealną widoczność, ale to jest cena za możliwości aranżacyjne, jakie daje ten teatr. Rzeczy wielofunkcyjne z reguły sprawdzają się gorzej niż dedykowane jednej funkcji. Tak jest m.in. z salami koncertowymi, które muszą być projektowane z myślą o konkretnym rodzaju muzyki i jej wykonywania.
      W czasie festiwalu przetestuję widoczność i z najlepszych, i z najgorszych dla układu włoskiego (czyli tego tradycyjnego, znanego nam z teatrów) miejsc. Zgodnie z ripostą ceny są faktycznie mocno różnicowane – przebitka stanowi ponad 100%. Pod najostrzejszym kątem spektakle będą pewnie oglądać studenci, którym nie przeszkadzają dwie godziny ze skręconą szyją (sama nieraz siedziałam w teatrze na jakichś schodkach lub wcisniętych w kąt dostawkach, wchodząc na studencką wejściówkę:).

  2. Ala pisze:

    Miło widzieć to z innej perspektywy. Czad. Chociaż dalej nie oswoiłam się z tą czernią.
    +zagłosowane 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: