Wyjątkowe roczniki

NOW02_male

Nie znoszę zwiedzania z przewodnikiem. Ani miast, ani muzeów, ani zabytków. Wiem, że zdarzają się genialni opowiadacze, ale widocznie mam pecha. Zwykle trafiają mi się nudziarze sypiący datami i nazwiskami, których nie jestem w stanie zapamiętać. Najbardziej traumatycznym przeżyciem tego typu, po którym nabrałam wyjątkowej niechęci do grupowego zwiedzania, była dla mnie wizyta w bazylice św. Franciszka w Asyżu, jeszcze w czasach licealnych. Oprowadzający wycieczkę polski franciszkanin musiał być świeżo po egzaminie na przewodnika, bo bardzo przejął się swoją rolą i przy każdym z fresków Giotta trzymał nas co najmniej kwadrans (a sporo ich tam było). Kilka lat później w Asyżu zdarzyło się wyjątkowo pechowe trzęsienie ziemi i freski diabli wzięli. Pewnie powinnam sie cieszyć, że obejrzałam je z taką dokładnością, ale wcale nie było mi do śmiechu. Fragmenty spadającego sklepienia zabiły wówczas czterech zakonników, w tym jednego pochodzącego z Polski. Mam nadzieję, że nie naszego przewodnika.

Nie przepadam również za „architektonicznymi” spacerami. Za wolno, za tłoczno, za dużo oczywistych (dla architekta) pytań i komentarzy. Zdarza mi się jednak zrobić od czasu do czasu wyjątek, kiedy zwiedzanie wiąże się z wejściem do niedostępnych na co dzień obiektów albo kiedy przewodnikiem jest ktoś, kogo mam wielką ochotę posłuchać. Taka okazja nadarzyła się w ubiegły weekend w Łodzi. Andrzej Owczarek z NOW (na zdjęciu) oprowadzał po modernistycznych kamienicach* i zaplanowano wejście do kilku budynków. Podobnej gratki się nie odpuszcza, tym bardziej, że łódzka moderna zachwyca mnie chyba nawet bardziej od gdyńskiej. Największe wrażenie zrobiło na mnie mieszkanie w przy ul. Tuwima, które udostępniła do zwiedzania szczęśliwa właścicielka. Obok powstał niedawno najbardziej luksusowy apartamentowiec w Łodzi, ale pomimo basenu i ochrony nie może się mierzyć z tą międzywojenną kamienicą. Tam dopiero są prawdziwe luksusy! Ogromna klatka schodowa, wykończona czarnym terrazzo (przepraszam, ale nie mogłam napisać „lastryko” – brzmi zbyt mało elegancko). Winda. Mieszkanie z zachowanymi stolarkami i parkietami. W hallu wielkie okno w cienkich stalowych ramkach, przez którego matowe szyby przesącza się światło ze „studni”. I ten półokrągły balkon wychodzący na park… Przyznaję się, od razu po powrocie ze spaceru zajrzałam na strony pośrednictwa nieruchomości, żeby zobaczyć, ile kosztują w Łodzi takie luksusy. Niby nie za wiele za metr kwadratowy (dwa do trzech razy mniej niż w modernistycznych kamienicach w Gdyni), ale biorąc pod uwagę, że najmniejsze ówczesne mieszkania miały po sto metrów, kwestia dostępności nieco się komplikuje.

kamienica_male

[Zawsze się zastanawiałam, czy modernistyczne półokrągłe balkony są w ogóle funkcjonalne]

balkon_male

[Są!]

Jedward_small

[„Skromne” doświetlenie przedpokoju]

rooflight_small

[A tak modernistyczna studnia doświetlająca wygląda od środka]

Kamienice kamienicami, ale najbardziej zaintrygowali mnie uczestnicy spaceru. Kto wybiera się w sobotnie przedpołudnie na oglądanie łódzkiego modernizmu? Tym razem pojawił się m.in. prawnik, który rozumie (i docenia!) różnicę między tynkiem barwionym w masie a malowanym. Na podobnych wydarzeniach zawsze wypatruję jednak pewnej konkretnej grupy osób, a mianowicie architektów-seniorów . Można ich łatwo wyłowić z tłumu, tym bardziej, że zwykle trzymają się razem (czasem ich podsłuchuję, żeby się upewnić, czy dobrze ogadłam ich profesję). To najczęściej piękne, zadbane panie, ubrane z pewną nonszalancją, ale i wielką dbałością o dodatki. Noszą wyraziste okulary, porządne torebki, klasyczne ubrania z lekkim „twistem”, np. w graficzne wzory lub wręcz przeciwnie – bardzo odważne kroje i kolory. Fantastycznie prezentują się również panowie, którzy są jeszcze tak przystojni w wieku późnoemerytalnym, że na myśl o tym, jak musieli wyglądać pół stulecia wcześniej, zaczynam się rozmarzać.  Chociaż nie wiem, kim są, może znam budynki ich autorstwa. Patrząc na nich myślę sobie zawsze, że architekt to jednak wyjątkowy zawód, jeśli pozwala na tak długo zachować energię i błysk w oku. Ale może to nie kwestia zawodu, tylko międzywojenne roczniki, podobnie jak modernistyczne kamienice, były takie wyjątkowe?

IMG_0329_male

[Wycieczka zapatrzona…]

balkony_male

[…na loggie i balkony]

*W tym tygodniu (28-31 sierpnia) podobne spacery odbędą się w Gdyni w ramach Weekendu Architektury i również będzie można wejść do kilku obiektów.

[fot. Monika Arczyńska/Łukasz Pancewicz]

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: