Embargo

jablko

W rozstrzygniętym na początku czerwca konkursie na Pawilon Polski na Expo 2015 w Mediolanie zwyciężył projekt biura 2pm. Hasło przewodnie wystawy to „Wyżywienie planety, energia dla życia”, więc skojarzenia rolniczo-spożywcze były jak najbardziej na miejscu. Zwycięska koncepcja jest prosta: pawilon to sad jabłoni schowany za ażurowymi ścianami zbudowanymi z drewnianych skrzynek na jabłka. Piotr Musiałowski z 2pm tak przedstawiał pomysł swojego zespołu: Założeniem wyjściowym do projektu […] była eksploatacja skojarzeń najczęściej łączonych z sukcesem gospodarczym polskiego rolnictwa. Analiza tematu dawała jeden możliwy wynik. Polska jako lider produkcji i eksportu jabłek  powinna oprzeć narrację swojej ekspozycji o symbolikę drzewa jabłoni.

Liderem produkcji pozostaniemy, ale po wprowadzeniu dziś przez Rosję embarga na polskie owoce i warzywa eksport staje pod znakiem zapytania. Rosja była dotychczas największym odbiorcą polskich jabłek – co my teraz z nimi zrobimy? Projekt pawilonu niespodziewanie stał się nadzwyczaj ironiczny. Gdyby to była artystyczna, a nie komercyjna impreza, można by te wszystkie skrzynki z elewacji wypełnić jabłkami i pozostawić, aż zgniją. Smród zepsutych owoców i zyliony muszek-owocówek stałyby się barokową ilustracją naszych polityczno-gospodarczych relacji z Rosją. Ale mleko się już rozlało – jabłkowy projekt został wybrany i nie ma od tego odwołania. Ponieważ założeniem Expo jest promocja, promocja i jeszcze raz promocja kraju, będzie świetna okazja, żeby w celach promocyjnych spożytkować te niewysłane na wschód nadzwyżki. Tylko jak? Polscy internauci natychmiast zareagowali na embargo akcją #JedzJabłka na złość Putinowi, sugerując jabłczaną dietę. Może to jest właśnie najlepsze rozwiązanie – zasypmy Mediolan jabłkami! Niech restauracja w pawilonie serwuje kaczkę z jabłkami i szarlotkę. Do picia wyłącznie wino owocowe, cydr, kompot i soki. Expo zawsze jest trochę kiczowate, więc zwiedzający będą mogli zrobić sobie zdjęcia jako Adam i Ewa i zabrać na pamiątkę owoc. Prawdziwe jabłka mogą również być użyte do mitologicznych inscenizacji – sądu Parysa, wyścigu Atalanty czy wykradzenia jabłek z sadu Hesperyd (Pudzian mógłby grać Heraklesa). Dzieci będą bawić się w Wilhelma Tella strzelając z zabawkowych łuków. W nagrodę – zdrowy, bogaty w pektyny owoc. Niech w zaprojektowanym wewnątrz pawilonu sadzie wolontariusze codziennie wieszają tysiące świeżych jabłek. Zaopatrzeni w polskie wiklinowe kosze zwiedzający będą mogli doświadczyć przyjemności samodzielnego zbierania owoców. W sklepiku z pamiątkami dostępne będą ozdobne butelki z octem jabłkowym, jabłka w karmelu lub z wygrawerowanym laserowo imieniem (tak, tak, są już takie cuda). Tylko czy to wszystko wystarczy, żeby zużyć 600 tysięcy ton jabłek, którymi wzgardziła Rosja?

PS Razem z Menthol Architects również brałam udział w tym konkursie. Jabłka chodziły nam po głowie, tym bardziej, że warunki konkursu mocno sugerowały ten motyw. Czuliśmy jednak przez skórę, że opieranie koncepcji na jednym produkcie może się zemścić…

[rys. Monika Arczyńska]

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: