Gdy pali się ikona

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W piątek spaliła się spora część ponadstuletniej siedziby Glasgow School of Art. To najbardziej znany budynek projektu Charlesa Renniego Mackintosha*, szkockiego architekta uważanego za jednego z pionierów modernizmu (pomimo bogatej ornamentacji jego budynków – zgeometryzowanej secesji przypominającej wiedeńską). Przypuszczalnie zaczęło się od zwarcia rzutnika gdzieś w piwnicy, po czym ogień błyskawicznie się rozprzestrzenił, niszcząc m.in. niesamowitą śp. bibliotekę.

Kiedy przeczytałam tę informację, przypomniał mi 2008 rok i równie idiotyczny, bo też wywołany przez jakieś głupie zwarcie, pożar budynku Wydziału Architektury w Delft. To też była ikona architektury, choć nie aż tak spektakularna i znana jak uczelnia w Glasgow. Szkołę w formie wieżowca zaprojektowali van den Broek & Bakema (1956-1970). Wewnętrzne „ulice” łączyły usytuowane na krańcach budynku wysokie, przeszklone studia projektowe. Spędziłam tam jeden z najintensywniejszych okresów w życiu i nie mogłam nawet patrzeć na zdjęcia zasnutego dymem budynku – miałam wrażenie, że odchodzi stary, dobry znajomy. Sam wydział nigdy nie podniósł się po tym wypadku. Niby utrzymał reputację jednej z najlepszych szkół architektury w Europie, ale jakoś niewiele o nim ostatnio słychać. Po pożarze zajęcia zorganizowano najpierw tymczasowo w namiotach, później przeniesiono do całkiem sympatycznego budynku na kampusie, ale to już nie było to samo. Może innowacyjność holenderskiej architektury przepadła w starciu z kryzysem i przełożyło się to na jakość kształcenia, a może po prostu duch wydziału żył w budynku van den Broeka & Bakemy i nie da się go wkrzesić gdzie indziej. O tym właśnie duchu – niematerialnej warstwie architektury – pisze m.in. Kuba Snopek w wydanej właśnie książce o osiedlu Bielajewo.

Te dwa „szkolne” przykłady dają do myślenia, jak postrzegane jest zniszczenie dwudziestowiecznej ikony architektury. Budynki to nie obrazy – z uwagi na swoją funkcjonalność podlegają remontom, modernizacji czy przebudowom i rzadko udaje im się przetrwać przez lata w niezmienionej kondycji. Muszą mieć ogromną historyczną i artystyczną wartość, aby zostały objęte ochroną konserwatorską dopuszczającą wyłącznie zmiany utrzymujące ich oryginalną formę. Ale i tak wszystko zależy od ich wieku: powojenne budynki mają przechlapane. Nie chodzi nawet o brak szacunku do powojennego dziedzictwa, ale o to, jak odbierane są pomysły ich rekonstrukcji. Znaczenie mają materiały i technologia. Ręcznie wykonane kamieniarki czy stolarki, jak w Glasgow, bez względu na moment wykonania – stuletni oryginał czy znacznie młodszą kopię – mają „wbudowany” rzemieślniczy charakter i są niepowtarzalne. Wymieniane detale, nawet jeśli początkowo błyszczą nowością, szybko nabierają patyny. Nie mogą z nimi konkurować stalowe, przemysłowe w charakterze ramy przeszkleń czy fakturowane żelbetowe płyty okładzinowe z Delft. Rekonstrukcja tych komponentów byłaby zbyt doskonała i – właśnie – powtarzalna. Ich współczesna forma nie starzeje się, więc muszą zestarzeć się materiały, na to potrzeba jednak kolejnych kilkudziesięciu lat. A mowa przecież o pojedynczym obiekcie, a nie serii identycznych budynków. Prefabrykacja, o czym również wspomina Kuba Snopek, gubi unikatowość architektury i sprawia, że ich ochrona wydaje się mniej potrzebna.

Zniszczenia w Glasgow pewnie zostaną szybko odbudowane. Po szkole w Delft nie pozostały nawet fundamenty – nie mogłam ich w każdym razie znaleźć podczas ostatniej wizyty na kampusie. I chociaż niedługo po pożarze pojawiały się nieśmiałe sugestie odbudowy, nikt nie brał ich na poważnie. Rekonstrukcja żelbetowego wieżowca? Absurd. Powojenne budynki mają naprawdę przechlapane.

*Gdyby ktoś był bardziej zainteresowany Mackintoshem, to jest w Polsce ekspertka w temacie. Dorota Leśniak-Rychlak, prezeska fundacji Instytut Architektury i współkuratorka wystawy w polskim pawilonie na rozpoczynającym się już za chwilę weneckim Biennale, obroniła doktorat nt. wpływu jego twórczości na Europę Środkową.

[A tak wyglądała szkoła w Glasgow przed pożarem. Fot. Monika Arczyńska]

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: