Suweniry

P1010070 (2)

Przyznam się do czegoś: mam kota na punkcie pamiątek dla turystów. Im koszmarniejsze, tym lepiej – suweniry to disco polo dizajnu, więc muszą być kiczowate i już. Breloczki, kule śnieżne i magnesy na lodówkę obowiązkowo muszą również być tanie, bo kto wydawałby fortunę na coś, co i tak zaraz wyląduje w szufladzie. Nie kupuję ich, ale kiedykolwiek odwiedzam nowe miasto, nie mogę się oprzeć ich oglądaniu. Spaceruję od sklepu do sklepu i urządzam w każdym z nich konkurs na najbardziej tandetną pamiątkę. Oczywiście najbardziej fascynują mnie suweniry inspirowane architekturą oraz miniatury budynków – atrakcji turystycznych. Ciekawe, ile milionów gipsowych i plastikowych wież Eiffla jest rocznie przywożonych z Paryża? Paskudna miniaturka ze zdjęcia pochodzi z Piazza dei Miracoli w Pizie – ostentacyjny napis MADE IN ITALY miał ją pewnie wyróżnić spośród wszechobecnej chińszczyzny albo skojarzyć z włoskimi markami, bo brzmi jak prosto z metki Dolce & Gabbana.

Wśród tego potwornego, ale uzależniającego kiczu, są dwie wyjątkowe kategorie: upominki dla architektonicznych nerdów oraz sklepy muzealne. Te pierwsze grzeszą często estetycznym przegięciem, dlatego chyba najmniej pretensjonalnie wypada w tej kategorii to, co najprostsze lub najdowcipniejsze. Na przykład zabawki – serie LEGO w kształcie znanych budynków albo papierowe modele do wycinania i składania (przy czym dla nerdów tylko modernizm wchodzi w grę). Albo nie tyle zabawki, co zabawy i to dla odmiany językowe – czy wykonana z mydła miniatura Opery w Sydney nie jest kapitalną interpretacją „opery mydlanej”? Mam pewne wątpliwości, jak w tym kontekście odnieść się do ceramicznych modeli warszawskich budynków z PRL autorstwa Magdaleny Łapińskiej. Ponieważ w serii pojawiają się również obiekty, które już nie istnieją (m.in. mój ulubiony Supersam), są nacechowane pewną pogrzebową sentymentalnością, a jednocześnie to zupełnie niefunkcjonalne przedmioty, które można co najwyżej postawić na półce, jak kulę śnieżną z Disneylandu. Ale chyba właśnie o te ambiwalentne znaczenia chodzi. Jest w nich coś kojarzącego się z obrzędami religijnymi w ich duchowości przemieszej z kiczem, więc ceramiczny model śp. Supersamu może stanowić idealną bazę dla domowego ołtarzyka utraconej architektury. W sam raz dla archinerda.

Z kolei wersje muzealnych upominków może nie zawsze są bardzo wysmakowane czy oryginalne, ale przynajmniej pozbawione brokatu. W końcu sztuka wysoka zobowiązuje. Mona Lisa na T-shircie, Wenus z Milo na zeszycie – nudy, prawda? Za to w muzeach zlokalizowanych w budynkach-ikonach zdarzają się często pamiątki architektoniczne. Na przykład w nowojorskim Muzeum Guggenheima można kupić kubki inspirowane budynkiem, a w filii w Bilbao – biżuterię inspirowaną budynkiem Gehry’ego. Przykład muzeów Guggenheima nie jest tu przypadkowy – rozpoznawalność marki tych instytucji w zestawieniu z ikonicznością ich siedzib sprawia, że odniesienia do tych właśnie obiektów tracą zarezerwowaną dla achitektów hermetyczność i stają się zrozumiałe dla wszystkich (a właśnie nowojorskie muzeum znajduje się na szczycie opublikowanej niedawno listy najczęściej fotografowanych miejsc na świecie).

Ale po co ja o tym wszystkim w ogóle piszę? Dlatego, że mam do rozpowszechnienia informację dla dizajnerów i artystów. Muzeum Palestyny, którego przyszła siedziba powoli wyłania się z ziemi (otwarcie w przyszłym roku), ogłosiło, że potrzebuje projektów suwenirów. Pamiątki będą docelowo sprzedawane w sklepie muzealnym. Istnieje pełna dowolność w kwestii „repertuaru” (zabawki, akcesoria, artykuły papiernicze itp.), ale upominki muszą być zainspirowane Palestyną i tam produkowane. Zespół, który właśnie intensywnie pracuje nad programem, kładzie duży nacisk na współczesny język zarówno przyszłych wystaw, jak i architektury oraz dizajnu, więc bardzo zachęcam do złożenia aplikacji.

[fot. Monika Arczyńska]

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: