Stereotyp

ERCO
Nie, to nie ja na zdjęciu. To kadr z reklamy ERCO – firmy produkującej systemy oświetleniowe. W filmiku pojawia się pani architekt, która poszukując inspiracji projektowych spaceruje po mieście, rozgląda się dookoła, uśmiecha (najbardziej promiennie na widok machających łapkami chińskich figurek kotków), po czym siada w kawiarni i zaczyna szkicować. Eureka! Chyba właśnie wpadła na jakiś genialny pomysł!

Przy całym moim szacunku i świetnych doświadczeniach z ERCO mam ochotę wrzasnąć: „Skończcie z tymi stereotypami, przecież dobrze wiecie, jak wygląda praca architektów!”. Gdyby ten film miał odzwierciedlać typowy dzień typowego architekta, to przede wszystkim tempo reklamy powinno być co najmniej trzy razy szybsze. Pani architekt, zamiast spacerować, raczej biegłaby przez miasto szybko rzucając tylko okiem na wystawę z kotkami. Poza tym zamiast do kawiarni, pędziłaby na kolejne tego dnia spotkanie. Kawę to się kupuje na wynos, żeby można ją było wypić w locie. Do tego zawsze istnieje ryzyko oblania się, bo trudno trzymać kubek, jeśli trzeba jeszcze nieść torbę z laptopem, aparat fotograficzny, wydruki, próbki materiałów budowlanych i odzież ochronną – a buty potrafią ważyć! Zrelaksowana pani z filmu ma przy sobie tylko torebkę, która wcale nie wygląda na ciężką. Do pełnego stereotypowego wyglądu brakuje jej jeszcze tylko okularów w wyrazistych oprawkach. Czarne golfy chwilowo poszły w niepamięć, ale za to na palcu bohaterki reklamy pojawiła się geometryczna biżuteria. Elementy wskazujące, że pani architekt nie musi spędzać rano wiele czasu przed lustrem to prawie niewidoczny makijaż i nieskomplikowana fryzura – przynajmniej tu wkradła się odrobina realności. Do tego jest szczupła (nie wiem, na czym to polega, ale podobno nie ma grubych architektów). Gdyby to była polska reklama, pewnie podjechałaby pod tę kawiarnię jakimś błyszczącym SUV-em, ale ponieważ to nie Polska, wybrała spacer (dozwolony byłby również holenderski rower). Oglądam ten film kolejny raz i dochodzę do wniosku, że w sumie mam z tą panią wizualnie wiele wspólnego, podobnie jak wielu znajomych architektów. Tylko to spacerowe tempo i zrelaksowany wyraz twarzy kompletnie się nie zgadzają.

A może ten film przedstawia niedzielę? Albo może firmę pani z reklamy dopadła recesja i nagle ma tyle czasu na przemyślenie koncepcji, że może sobie pozwolić na siedzenie w kawiarniach w godzinach pracy? Ale gdyby to było jej jedyne zlecenie, raczej musiałaby zwinąć interes i zająć się czymś innym. Mogłaby na przykład otworzyć kawiarnię. Albo sklep z chińskimi kotkami.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: